About
Friends
-
Loading…iloveyou about 10 hours ago -
Loading…skins about 11 hours ago -
Loading…mariola about 17 hours ago -
Loading…Mefir 1 minute ago -
Loading…geralt about 13 hours ago -
Loading…delikatnienie about 1 hour ago -
Loading…neilaness about 3 hours ago -
Loading…zabka 35 minutes ago -
Loading…katarzyna about 23 hours ago -
Loading…jestemtylkotwoja about 8 hours ago -
Loading…LadyGoga about 23 hours ago -
Loading…kejtowa about 13 hours ago -
Loading…eterycznie about 19 hours ago -
Loading…mbunc 29 days ago -
Loading…HmZ 2 days ago - +104
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
January 28 2012
January 27 2012
Właśnie to spowodowało moją chęć wytłumaczenia się.
Ponawiam pytanie o traumy. Aż tak liczne? Kobiety pistolety, harpie i modliszki?
Spodobało się, widzę. :)
A, i obiecuję nigdy więcej nie tworzyć reactów o godzinie 3 w nocy. W takim, a nie innym stanie.
Tak, to nadal ja, ta co nawet na laście ma ochotę z tobą polemizować (tak dzisiaj stwierdziłam, że to co kiedyś napisałeś dla osób spoza tematu wygląda jak gigantyczny zarzut o braku poprawności językowej -trochę mnie to boli, ale przeżyję). Mogłabym pytać o traumy, wszak jakieś muszą być powodem do obecnego stanu. Ale to znowu wkracza na teren (chyba) wrażliwy.
A to Ci dobre z Nietzchem, aż się zaśmiałam!
January 26 2012
Zaczynam być fanką twoich reakcji na moje damsko-męskie pierdoły. Ale tym razem widzę, że dużo sobie dodałeś. Bo zobacz, tutaj ani razu nie podjęłam tematu myślącego penisem faceta-świni. Myślę, że tak powinno być, coś musi być waszym organem dowodzącym. I nie, nie płaczę, nie zakochuję się w moich przyjaciołach. Lubię was, nadal mam problem tylko i wyłącznie z moim podejściem do niektórych wydarzeń w moim życiu. Ale jeszcze trochę i Ciebie zacznę podejrzewać o mizoginię.
Reposted from
RedPenny via
iamnotarobot
“ Zastanawia mnie trochę to czy oni wszyscy są tacy sami, czy ja po prostu zawsze otaczam się jednym określonym typem. Praktycznie do każdego mogę powiedzieć "robisz tak samo jak...", "mówisz tak samo jak..." i tak dalej i tak dalej. Ale nikt nie lubi być porównywany więc siedzę sobie cicho z moimi puzzlami w głowie i je układam. Tworzy się jakaś popieprzona pajęczyna podobnych schematów, traum, historii i lęków. Jestem miłą dziewczyną, prawie bez nałogów, lubię czytać książki, słuchać muzyki, moi rodzice mnie kochają, prawie zawsze miałam czerwony pasek (liceum się nie liczy), mam na swoim koncie tylko jeden mandat (moim zdaniem to wcale nie było miejsce publiczne i można było tam spożywać alkohol), a zawsze jest jedno i to samo. Panie Freud, może pan wstać na dzień z grobu i to jakoś wytłumaczyć? Czy to jest wieczna misja naprawiania świata, chęć sprawienia aby niegrzeczny chłopiec był grzeczny tylko dla mnie, czy jakaś niewytłumaczalna chęć szukania adrenaliny w tym smutnym jak pizda życiu? Nie wiem i się nie dowiem. I coś czuję, że nie spełnię oczekiwań mojej mamy - nie znajdę sobie męża, który na 22 rocznicę ślubu weźmie mnie do Paryża. Co najwyżej odpali nam złoty strzał. Cokolwiek. ”— znowu stwierdzam, że coś ze mną nie tak
Reposted from
pimpmyheart via
neonv
January 23 2012
January 22 2012
Reposted by
neilaness
January 21 2012
Reposted from
9-smerfnych-mysli via
Mefir
January 19 2012
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.









